17 Feb

rowerem do La Perouse

W ciepły wolny dzień dobrze jest wybrać się na przejażdżkę w nieznane :-) A że Sydney jest ogromne, nadal jest wiele zakątków do odkrycia. Tym razem padło na park narodowy Botany Bay, a konkretnie na jego część o dźwięcznej francuskiej nazwie La Perouse.

Dojazd do parku wymagał przebicia się przez centrum i nie stanowił zbytniej atrakcji dla podróżników-rowerzystów, ale gdy tylko dotarliśmy do celu zrozumieliśmy, że było warto.

Znakiem rozpoznawczym La Perouse jest wyspa połączona drewnianym mostem. Mieszczą się na niej fortyfikacje wojenne, które można zwiedzać w każdą niedzielę (pech, trafiliśmy tam w dzień roboczy).

Poza miłośnikami militariów, można tu spotkać plażowiczów (również tych co zapomnieli strojów kąpielowych), nurków (świat podwodny La Perouse należy ponoć do najciekawszych w całym New South Wales!) czy zbłąkanych kajakarzy. Do tego dziwnego grona dołączyła jeszcze dwójka rowerzystów, którzy dzielnie brnęli wzdłuż wybrzeża :-)

Co do ciekawostek, niektóre sceny z filmu “Mission Impossible 2″ zostały nakręcone właśnie w La Perouse :-)
My filmu nie nakręciliśmy wprawdzie, ale oto kilka zdjęć z wypadu:
[simpleviewer gallery_id=”23″ bgcolor=”ffffff” gallery_width =”100%” gallery_height =”800″]

2 thoughts on “rowerem do La Perouse

  1. Kochani – Aga i Kuba,

    Fajnie Wam, cieplo, kolorowo, egzotycznie, a my sie tu meczymy z 15-stopniowym mrozem i sniegiem. Juz mamy dosyc tej zimy !!!!!! Przesylamy Wam wiele cieplych buziakow i usciskow i zyczymy Wam wszystkiego naj, naj w tej Waszej zyciowej przygodzie !

    Renata, Andrzej i Jedrek
    P.S. Od piatku przybedzie nam nowy czlonek rodziny – rudy kotek rasy Maine Coon. Zobaczcie sobie w internecie, jakie to piekne koty…..

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>