24 May

Commuting

Niby to nic wielkiego, ale do pracy jakos dojechac trzeba. Szara rzeczywistosc objawia sie w swojej najszarszej formie w tej wlasnie codziennej, prozaicznej czynnosci. Wychodzisz z domu i jedziesz do pracy. Nuda. Powtarzalnosc. Codziennie te same twarze na peronie, przystanku, molo, nieprzytomne zwloki cucace sie do zycia kubkiem kawy w pociagu, w autobusie, na promie…
Dzis chce sie podzielic z Wami moim codziennym widokiem, jaki dociera do mych zaspanych oczu, wkradajac sie pod polprzymkniete powieki miedzy 5:10 a 5:50 rano w dni powszednie. Widok moze nie jest zachwycajacy, ale w tym slonecznym swiecie (wiekszosci z Was tak sie pewnie wydaje) pozytywnie do kilku (-nastu?) godzin w pracy nastraja mnie taki oto widok…

pociag do North Strathfield

6 thoughts on “Commuting

  1. faktycznie dosc szara ta rzeczywistosc…ale to przez to ze fotka w sepii. W Berlinskich srodkach komunikacji miejskiej jest zawsze wesolo – na mojej linii metra czesto mozna sptkac ludzi oblakanych, ktorzy zawsze wnosza powiew kreatywnosci i nieuzinkowe spojrzenie na swiat.

  2. poranna pora podrozowania ma swoje zalety – sa wolne nie tylko miejsca siedzace ale (jak widac) i lezace :)

  3. Juz niedlugo ta szara rzeczywistosc nabierze zupelnie nowych barw… Glownie blekitu, zieleni i bezu… 😉 Zielone wyspy na horyzoncie… 😉

  4. A to kolejka czy statek? Moje pierwsze skojarzenie, ze do roboty na Nowa Zelandie albo wyspe Bora Bora musisz zapychac :-)

  5. To kolejka. Miejsca lezace maja tez swoje minusy. A czy to raz juz zdarzylo mi sie zasnac i przejechac wlasciwa stacje? :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>