11 Oct

Stefanoport i wszystkie me lejki (Port Stephens & Myall Lakes)

Gdzie się nie ruszyć Australia piękną jest. Toteż nie było trudno wyjechać z Newcastle i tuż za płotem natknąć się na kolejne urokliwe miejsce. Port Stephens jest popularną destynacją wakacyjną z kilku względów:
– jest blisko dużego miasta (Sydney, Newcastle)
– dojeżdża się do niego autostradą
– ma spokojną wodę więc można spuścić na nią tę łódkę, co to się ją trzyma na podjeździe przez cały rok
– można powędkować – a to tutaj chyba najbardziej męskie zajęcie ze wszystkich

Kilka highlightów:
– Wszystkie większe miejscowości w Port Stephens mają w nazwie “Bay” – Nelson Bay, Anna Bay, Shoal Bay, Fingal Bay, Salamander Bay
– Stockton Sand Dunes ciągnące się przez ponad 20 km na wschód od Anna Bay – raj dla wszelkiej maści pojazdów 4×4. Miejsce, gdzie kręcono Mad Maxa – niestety nie widzieliśmy. Mad Maxa – tak, ale wydm – nie :(.
– One Mile Beach – urocze miejsce, gdzie piasek złotym sierpem wrzyna się w morze. Ponoć doskonałe miejsce do surfowania, ale na spacery też się nadaje.
– Tomaree Head – góra broniąca wejścia do portu, którą w 1942 r. uzbrojono w potężne działa artyleryjskie. Broń nigdy nie odpaliła, ale zostawiła po sobie ślad – gniazda, w których zostały osadzone oraz koszary w których stacjonowali obsługujący ją żołnierze. Na szczyt (161 m) wiedzie kamienna ścieżka i metalowe schodki, a wspinaczkę umilają pajęcze sieci porozwieszane co rusz to wzdłuż całej trasy. Przy odpowiednim oświetleniu wygląda to fantastycznie. Ze szczytu rozciąga się powalający widok na okolicę.
– Fingal Bay – zatoka, która łączy się piaszczystą groblą z wysepką, na której działa latarnia morska. Na wysepkę można dostać się tylko podczas odpływu, przez kilka godzin dziennie.
– Na koniec nasz osobisty highlight noclegowy – miejsce absolutnie godne polecenia – YHA Samurai Beach. Byliśmy, spaliśmy, polecamy. Magiczne miejsce zaszyte w gęstwinie tropikalnego lasu.

Reszta opisów na zdjęciach.
Komentarze mile widziane.
Miłego oglądania!

5 thoughts on “Stefanoport i wszystkie me lejki (Port Stephens & Myall Lakes)

  1. Tymczasem ja spuszczam dzielną amfibię na moją, płynącą od kilku dni ulicę. Ciekawe dokąd dopłynę 😉 W Polsce pogoda ohydna. Zazdraszczam Wam australijskiej wiosny.

  2. Aga, co robisz w ciuchach na Samurai Beach?! Kuba się, jak widać, ładnie dostosował do oznakowania.

  3. Super zdjecia – zwlaszcza to ze skrzynkami na listy. Chcialabym byc listem i zostac wyslana do ktorejs z tych skrzynek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>