11 Nov

Cała w żaglach jak w białej sukience

Zdecydowanie najbardziej popularną imprezą żaglową w Sydney są coroczne regaty Sydney – Hobart startujące z Sydney Harbour w Boxing Day (drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia). W tym roku wyrosła im poważna konkurencja. Niestety nie cykliczna.
Na początku października 2013 Sydney gościło jeden z największych eventów marynistycznych w swojej historii, określany w lokalnych mediach jako najważniejsze wydarzenie od czasów Olimpiady w 2000 roku. A to było wielkie wow!
International Fleet Review 2013 to masowy event organizowany przez Australian Navy, a mający na celu zachęcenie młodzieży do wstępowania w struktury tej formacji. Wojsko wymyśliło sobie całkiem niezłą wymówkę, żeby utopić dziesiątki, jak nie setki milionów dolarów w spektakularne igrzyska na wodzie (sam pokaz sztucznych ogni dorównywał sylwestrowemu szaleństwu – 7 ton pirotechniki). Tygodniowy cykl pokazów, wydarzeń, parad, defilad i fajerwerków odbywał się pod płaszczykiem obchodów setnej rocznicy wpłynięcia flotylli pierwszych okrętów Australian Royal Navy do Sydney Harbour. Szerzej o tym wydarzeniu trochę później.
Teraz skupimy się na imprezie towarzyszącej – Międzynarodowym Zlocie Żaglowców odbywającym się w ramach International Fleet Review.
W Darling Harbour zaroiło się od jednostek napędzanych wiatrem i wizjonerskimi marzeniami. Spłynęły z różnych zakątków świata, aby przez kilka dni dumnie prężyć się na tle drapaczy chmur sydnejskiego Central Business District. Kilkanaście jednostek różniących się wiekiem, wielkością, kolorem, charakterem, ożaglowaniem łączy zacięcie do stawiania czoła żywiołom. Majestatyczne, smukłe sylwetki pełnomorskich okrętów wśród nas, szczurów lądowych budziły podziw i zazdrość. Tekowe drewno, przesiąknięte morską solą liny i cumy, wyglancowane mosiądze… Ech… Aż chciało się wskoczyć na pokład i popłynąć w siną dal…
Aga jednak sprowadza na ziemie i przypomina o wizycie u dentysty. :( No cóż, może więc innym razem.

Żaglowce, cumujące w Sydney Maritime Museum:
South Passage
Lady Nelson
Tecla
HMB Endeavour
Yukon
Europa
Spirit of New Zeland
Lord Nelson
Coral Trekker
Picton Castle
James Craig

Informacje o poszczególnych żaglowcach, wraz z ich opisami i linkami znajdziecie tutaj, a zdjęcia z naszego po nich myszkowania – poniżej. :)

Stopy wody pod kilem! Ahoj!

4 thoughts on “Cała w żaglach jak w białej sukience

  1. WOW! Oh!! Aż chce się krzyknąć oglądając te cudeńka. Znając trochę Twoją fascynację techniczną stroną tego sportu, myślę, że byłeś tam codziennie. Aż Ci się gębusia śmieje do tych detali, lin i drewna… Aga, brawa za towarzystwo, dobrym tlem dla Twoich fotek są te panoramy miasta z żaglowców:). Zazdroszczę Wam tego tygodnia. Buziaki – mama

  2. Dzieki, dzieki. Nic tylko wskakiwac na poklad i popłynąć (jak Maju ze swoim porównaniem do parowozów) 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>