11 Mar

Under down under. Półwysep Tasmana.

Półwysep Tasmana oddzielony jest od reszty Tasmanii wąziutkim przesmykiem o nazwie Eaglehawk Neck. Ponieważ łatwo kontrolować, kto ten teren opuszcza, w XIX wieku umieszczono tutaj kolonię karną dla mężczyzn. Dawne więzienie – Port Arthur – do dziś jest główną atrakcją regionu i przyciąga tłumy turystów. My również odwiedziliśmy półwysep, choć nie ograniczyliśmy się do zwiedzania ruin więzienia. Linia brzegowa Półwyspu Tasmana jest ozdobiona masywnymi klifami – najwyższymi w Australii. Wspaniałe widoki oferują trasy prowadzące do Przylądków Raoul oraz Hauy. Pokonanie zarówno jednego jak i drugiego szlaku zajmuje około 4-5 godzin, jednak w okolicy znajduje się też wiele innych interesujących obiektów, takich jak, formacje skalne (np. Tasman Arch lub Devil’s Kitchen), jaskinie (np. Remarkable Cave), Tasman Blowhole czy też mozaikowy chodnik skalny (ang. Tessellated Pavement). Miejsca te łatwo odwiedzić, gdyż położone są praktycznie tuż przy parkingach i drogach dojazdowych. Jak na Australię przystało przy każdym z punktów widokowych można poczytać ciekawostki na temat danego miejsca. Nas najbardziej zaciekawiły mozaiki ukształtowane przez ocean, stąd też zamieszczamy “screen shot’y” – zdjęcia tablic informacyjnych (mamy nadzieję, że się przydadzą do zajęć Aguś!)

Mapa Półwyspu Tasmana

Podobnie jak w innych częściach Tasmanii, także i na Półwyspie Tasmana można się wybrać na kilkudniowe wyprawy. Obecnie trwa łaczenie trzech najbardziej popularnych jednodniowych spacerów: do Przylądków Hauy, Pillar oraz Raoul w jeden długi szlak “Three Capes Walk”. Przygotowanie tej 68-kilometrowej trasy kosztuje bagatela 33 miliony dolarów. Kwota ta pokrywa zarówno koszty odnowienia istniejących jednodniowych szlaków jak i wybudowanie odcinków je łączących. Przemierzając w kierunku Przylądku Hauy mieliśmy okazję zobaczyć efekty renowacji tego odcinka. Wszelkie schody czy platformy, jakie na trasie zostały wybudowane, wykonano z naturalnych surowców, z drewna, kamienia lub gleby. Choć prace nad Szlakiem Trzech Przylądków nie są ukończone, można już teraz wybrać się na 2-3 dniowy spacer. Na pewno decydując się na kilkudniową wyprawę, zwiększa się szanse na zaobserwowanie dzikich zwierząt, zwłaszcza nocnych. My na swojej trasie napotkaliśmy znane nam już kolczatki oraz pademelony.

3 thoughts on “Under down under. Półwysep Tasmana.

  1. Agnieszko,
    Jak na kolonię karną to wyjątkowo urokliwe miejsce; chyba najpiękniejsza część Tasmanii z tych foto-relacji, które tu pokazaliście. Ale pademelona i kolczatki nie dojrzałam, mimo usilnych poszukiwań…

  2. Mlodziezy, ale zdjecia!!! niektore miejsca rozpoznalismy z naszej wyprawy…fajnie, ze tez tam dotarliscie!!! Planujemy juz nastepna wyprawe na Tazi, tym razem osmiodniowy szlak wzdluz Franklin river…

    1. Nie ukrywamy, że inspiracje wycieczek po Tasmanii czerpaliśmy z Waszych opowieści:) Nam też się tam bardzo podobało i na pewno wrócimy na Tassie. Ta 8-dniowa wyprawa to przez Frenchmans Cap?
      No i kiedy obiecane odwiedziny w Sydney? :) Czekamy i się doczekać nie możemy! Uściski

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>