15 Apr

Między ustami a brzegiem pucharu…

…wiele się może wydarzyć.
Nie często zaglądamy do kieliszka. Ale jak już się nam zdarzy, to raczej do takiego z białym winem lub – jak teraz – do tasmańskiego. :)
Wineglass Bay to magiczne miejsce na wschodnim wybrzeżu Tasmanii, gdzie woda jest niebieska, a plaża długa, pusta, piaszczysta, skrząca się krzemem pod stopami. Dojście do niej dla niektórych może jednak stanowić spore wyzwanie. Półtorakilometrowa wspinaczka na punkt widokowy dla przeciętnego piechura to raczej pestka, ale przy 200-metrowej różnicy poziomów po drodze mija się sporo dyszących, sapiących, ociekających potem turystów zawiedzionych brakiem podjazdu i parkingu przy samym lookoucie.
Jednak widok z tarasu widokowego na Wineglass Bay z nawiązką rekompensuje podjęty wysiłek. W tym miejscu ponad połowa zwiedzających po rytualnym strzeleniu słitfoci na fejsa czuje się na tyle usatysfakcjonowana, że wraca tą samą trasą na parking. Reszta testuje swoje kolana na stromej, wyboistej, skalnej ścieżce w dół, na plażę. I według nas dopiero tutaj czuje się prawdziwą satysfakcję. I luz-blues. Sielankowa plaża, z sielankową wodą, cichutkim szmerem fal, osłonięta od wiatru i skąpana w słońcu przyciąga jak magnes i jak on nie pozwala się od siebie oddalić. Siedzieliśmy dobrą godzinę, jak te dwie metalowe kuleczki nie mogąc wyrwać się z pola jej oddziaływania, ba! – nawet podnieść się z piasku (Magnetic Island? 😉 ). Z wielkim wysiłkiem podźwignęliśmy się i ruszyliśmy z powrotem. Okrężną drogą. Tutaj to już nie było ni-ko-go. No bo i po co nadkładać 8 kilometrów przez Hazards Beach, skoro można wrócić tą samą trasą? My zawsze nadkładamy. I nie żałujemy.:)
Wineglass Bay z kolei gorąco polecamy. Oto dlaczego:

6 thoughts on “Między ustami a brzegiem pucharu…

  1. No Cudo – rzeczywiście… Sądząc po śladach na piasku, wiele osób tam dotarło wspólnie z Wami. No bo mieć fotkę dokumentującą pobyt na tej plaży – to już coś (!) w portfolio Włóczykija :)
    m.

  2. …ale miejsce!!! my tam w grudniu nie dotarlismy, musimy odrobic przy nastepnej wyprawie, a szykujemy sie na wrzesien, bo Mona zmienia expozycje. Janusz

    1. To widze, ze Wam sie dluzsza wyprawa szykuje we wrzesniu. Na wschodnie wybrzeze (Wineglass Bay i Bay of Fires) poswiecilabym kilka dni. Tam jest przepieknie. We wrzesniu pewnie bedzie mniej ludzi niz w okresie swiatecznym :-) Sciskamy i do rychlego zobaczenia!

  3. Aga&Kubu – a my tu mamy piękną, dżdżystą pogodę, która jednak chętnie zamienię na klimaty australijskie z takimi widokami…

    Ps
    Pozdrowienia od dziewczynek 😉

    1. Chętnie zamienimy tutejsze widoki na chwile spędzone z Wami i dziewczynkami. Przynajmniej tymczasowo. Najlepiej spędźmy wspólnie chwile w plenerze, wśród tych widoków. 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>